/4/ - Kiedy 3 to za mało

Pan Bóg w niebie Piastów jebie

Posting mode: Reply

Name
Email
Subject
Comment
Password
Drawing x size canvas
File(s)

Remember to follow the rules

Max file size: 350.00 MB

Max files: 5

Max message length: 4096

Manage Board | Moderate Thread

Return | Catalog | Bottom

Expand All Images


(20.70 KB 212x213 Brett+Anderson+086.jpg)
Rzeczywistość 05/19/2017 (Fri) 17:23:12 [Preview] No. 11873
Zaraz wycodzę na imprezę i znowu mam atak paniki. Zawsze przechodzi po tych dwóch piwach, ale kurwa boję się. Jeszcze nie moge powiedziec, że tak, dałem ciała, ale kurwa jestem trochę spetryfikowany. Mam nadzieję, ze nbędą tam dwa piwa.


obojczyki ;3 05/19/2017 (Fri) 22:23:24 [Preview] No. 11875 del
Generalnie troche chuj z tego wyszł a troche jednak może są z tego jakieś perspektywy.

locha z góry zaznaczyła że w sumie to jutro musi iść na 5:30 do roboty więc będzie siedzieć max do 21. Okazała się też jakieś 5/10 irl ale wraz z piciem ten wskaźnik poprawiał się xD

Po dość sztywnym początku w sumie spędziliśmy dość spox te 3 godziny na śmieszkowaniu i gadaniu o koncertach, obrażaniu papy, rmfcorze, neofolkach, śmiechaliśmy ze studenciaków których dookoła było pełno itd.

Ogólnie myślałem że trochę ją najebie i będzie łatwiejsza ale okazało się wręcz odwrotnie bo wypiłem 4 piwa w tym samym czasie co ona 2.

O 21 faktycznie musiała iść, ale są perspektywy na jakieś kolejne spotkanie "kiedyśtam". Z jednej strony dobrze, z drugiej strony biorąc pod uwagę moje cele wobec niej zaruchaj i nie wiąż się nie jest to korzystne, z trzeciej to może być jednak eufemizm na "sorry ale nie".

Myślę że skoro pracuję w weekendy spróbuję ją gdzieś wyciągnąć za 2 tyg w środku tygodnia. Zobaczymy może się uda.


Rzeczywistość 05/20/2017 (Sat) 10:32:42 [Preview] No. 11878 del
(438.45 KB 1280x904 120515.jpg)
Mój opis wydarzeń:
Ja po prostu nie nadaję się do chodzenia na imprezy. Nie potrafię porzucić tego wewnętrznego smutku i bawić się beztrosko z innymi. Po prostu nie umiem. Najgorsze było jak ludzie do mnie cos mówili, uśmiechali się i w ogóle byli dobrze nastawieni, a ja kurwa zamulałem i nie potrafiłem odwzajemnić pozytywnych emocji przez co mogli sobie pomyśleć, że ich nie lubię czyś coś gdy tak nie było. W sumie to to jest opis tego co czułem. Oczywiscie cały czas myślałem też o tym jak wyglądam xD

Ja mogę co najwyżej chodzić na posiadówy w kilka osób, to jest mój limit. Tam gdzie pojawia się głośna muzyka i wiele nieznanych mi osób po prostu nie pasuję i sie nie nadaję.

W ogóle to ludzie zdają się chyba nawet mnie lubić, to jest najdziwniejsze. Szczerze nie rozumiem czemu inni mnie lubią. Naprawdę kurwa. Nie rozumiem tego.


Rzeczywistość 05/20/2017 (Sat) 10:36:02 [Preview] No. 11879 del
>>11878
also tu nie chodzi o poznawanie nowyc osób samo w sobie tylko o formę jaką narzuca większy spęd z dużą liczbą nieznanych ludzi

jak miałbym kogoś poznać na spotkaniu typu na spokojnie z mniejszą liczbą osób to nie byłoby raczej problemu


Starcrazy 05/20/2017 (Sat) 11:13:59 [Preview] No. 11881 del
>>11878
ale Neil ma puciatą buźkę tutaj :3


Gnijąca Panna Mloda 05/20/2017 (Sat) 12:02:09 [Preview] No. 11882 del
(22.11 KB 500x375 600full (2).jpg)
>>11878
Słabo, słabo...
Ale też tak miewam często, a ile pan wypił panie kolego?
Chyba za mało ;---p


Anonymous 05/20/2017 (Sat) 12:09:09 [Preview] No. 11883 del
>>11882
dwa piwa i udusił towarzystwo


Rzeczywistośc 05/20/2017 (Sat) 12:43:54 [Preview] No. 11885 del
>>11882
wypiłem przed przyjściem tam i o ile całkiem dobrze się bawiłem w drodze to już na miejscu mi troche przeszło i nie było tak cool


Czwarty 05/20/2017 (Sat) 13:43:07 [Preview] No. 11889 del
>>11882
to xD zresztą ja to bez kryształu w kieszeni nawet z domu nie wychodzę [czesc]



Top | Return | Catalog | Post a reply