Rzeczywistość 07/28/2017 (Fri) 17:45:32 No. 12831 del
Twórcy przedwojenni posiadając wizję artystyczna i zestaw umiejętności byli w stanie produkować dzieła o unikalnej wartości, będące wyrazem ich indywidualności. Sztuka powojenna była za to po pierwsze ilustracją eksperymentów intelektualnych, bagatelizującą przy tym kunszt artystyczny. Zwalniała jej autorów z obowiązku myślenia twórczego. 150ty obraz typu action painting nie różni się niczym od reszty bo jest jedynie anonimowym zapisem siły witalnej, wspólnej wszystkim żywym organizmom. Nie jest więc wyrazem indywidualności autora.
Dla mnie największą i podstawową różnicą jest to, że sztuka współczesna nie tylko nie jest twórcza, ale często jest wręcz destrukcyjna. Nie bazuje na budowaniu czegoś nowego, a na niszczeniu konwenansów, tabu i tak dalej. Rezygnuje tym samym też z estetyki. Spójrzcie na SiksęxD, ona wyssała myślenie krytyczne z mlekiemjednego z rodziców. To jest idealny przykład sztuki nowoczesnej, hehe szokującej i zmuszającej do myślenia. To, że nie da się tego odróżnić o bełkotu menela to nie jest żadna dusza artysty, niezrozumiała dla normika, tylko wyraz zerowej wartości dodatniej tego gówna. Oni potrafią tylko niszczyć.

Kto to w ogóle wymyślił, że esencją sztuki jest szokowanie i zmuszanie do myślenia, a nie powodowanie doznań estetycznych?