Rzeczywistość 07/16/2017 (Sun) 16:22:34 No. 12624 del
(753.96 KB 698x932 cztery.png)
Sundtrack tematu
https://youtube.com/watch?v=hjqPmqXy7nc [Embed]

Wycieczka rowerowa, tournee po aptekach... kodeina, acodin, aviomarin. Podobono wzmacniają fazę tak, że czujesz się jakby to był pierwszy raz. Pojechałem spróbować. W jednej aptece nie chcieli sprzedać mi dwóch paczek antidolu, na którym tak przy okazji znajduje się nowy ludzik. Oostałem jeden i aviomarin. Na liście znajduje się druga paczka plus acodin. Reszta aptek pozamykana. Robi się nieprzyjemnie. Znalazłem jeszcze jedną. Pani aptekarka patrzy na mnie zimnym wzrokiem i mówi, że nie ma acodinu. Dostałem tylko antidol. Wiem, że kłamała, widziałem to w jej oczach. Aptekareczki z suchymi cipkami, znam je. Robi się naprawdę gorąco gdy zdaję sobie sprawę, że mogę nie zdobyć ostateniego elementu. Daję gazu i pędzę przed siebie. Energicznie wciskane pedały wydobywaja z siebie rytmiczne dźwięki akompaniując moje napięcie upiornym staccato. Wreszcie moim oczom ukazuje się jedna apteka, w której nie byłem i napis "7 dni w tygodniu". W tym momencie Brett śpiewa "we take the pills to find eachother" [demo], a ja wiem, że dzisiejsza noc będzie dobrą nocą.

Teraz siedzę tu, czekam aż rozpuści się Antidol. Lepiej widzę oczami wyobraźni i cuzję nudności mimo, że wziąłem tylko 6 tbaletek aco. O 19 piję 300mg kody.