/4/ - Kiedy 3 to za mało

Pan Bóg w niebie Piastów jebie

Boards | Catalog | Bottom

Name
Email
Subject
Comment
Password
Drawing x size canvas
File(s)

Remember to follow the rules

Max file size: 350.00 MB

Max files: 5

Max message length: 4096


(90.68 KB 420x358 green pink szop.jpg)
Rzeczywistośc 05/21/2017 (Sun) 00:23:38 [Preview] No. 11899 [Reply]
Co za pojebana historia, czuję się jak w horrorze czy innym gównie psychologicznym. Wynająłem sobie pokój w pobliskim mieście wojewódzkim, co by się uniezależnić od mamełe. Miało to być początkiem mojego wygrywu. Własna piwnica, ciepła żółta kulka i usamodzielnienie. Ba, znalazłem nawet całkiem nieźle płatną gównorobotę. Kto wie, może jakaś loszka poleci na mnie jako na właściciela własnych 4 ścian? No może nie do końca własnych bo współdzielę mieszkanie z jednym typem. Gość od początku nie przypadł mi do gustu. Jest strasznie gładki, wypielęgnowany, co odruchowo budzi u mnie niepokój. Starczy wspomnieć że 2 półki w łazience zajmują jego kosmetyki. Przez kilka dni mieszkało mi się w porządku, zresztą ciężko powiedzieć o mieszkaniu - zwykle wracałem zjebany z roboty i padałem spać by następnego dnia rano wykurwić znowu o 6:00. Jednak dzisiaj wróciłem wcześniej i postanowiłem wykorzystać ten wolny czas na gotowanie muszę przyznać, że skusiły mnie tematy gotuj z anonami xD. O dziwo ku mojemu zdziwieniu kuchnia była zajęta! Mój współlokator gotował. Krzątał się po kuchni, więc zamknąłem się w swoim pokoju i tylko nasłuchiwałem brzdękania garnków. Kurwa, myślałem że sobie pogotuję, a ten akurat wybrał sobie moje wolne popołudnie na popisy kulinarne. Trwało to dosyć długo, zrobił się wieczór. Przez chwilę myślałem że chuj z tym, no ale miałem już mocno postanowione i zakupione produkty na moje pierwsze samodzielne danie, to uparłem się i w końcu ruszyłem do kuchni. Aneks kuchenny jest otwarty na pokój tego typa, także czasem robią kanapki na kolację czuję na plecach jego wzrok, co wprawia mnie w pewen dyskomfort. Ale dziś ten dyskomfort zyskał na sile. Otóż, gdy wkroczyłem do kuchni mój gładki współlokator siedział przy stoliku zastawionym talerzami. Nie wierzyłem, kiedy on to wszystko przygotował. Na dużym talerzu miał wręcz piramidę kotletów mielonych, które ociekały brunatnym sosem, który ciężkimi kroplami ściekał od szczytu ku podnóżu tej góry. Imponująca kryształowa salatera skrywała w sobie warzywną surówkę, która wręcz przelewała się przez brzegi, mogę przysiąc że widziałem jak zacieki oliwy balsamicznej spływają po ściankach naczynia i plamią jesionową politurę stołu. Nie mniejsza miska z dumą nosiła w sobie kopiasty stos parujących ziemniaków, na których lekko jeszcze skwierczały krążki zeszklonej cebulki. Na porcelanowym talerzyku pyszniły się koktajlowe pomidorki, oliwki i ser feta. Całości obrazu dopełniała platera, która dźwigała grube kawały szarlotki i karpatki, z której aż wylewał się rozkosznie słodki krem. Kurwa, wyobraźcie sobie jak się poczułem, gdy gość miał taki królewski obiad a ja właśnie przymierzałem się do usmażenia pierwszego w życiu filetu z kurczaka i ugotowania ryżu sonko z biedronki ;_;. Coś jednak mi w tym nie pasowało.
>ale zaraz, to on chce to wszystko zjeść sam?
>może czeka na jakichś gości


Rzeczywistość 05/21/2017 (Sun) 00:23:54 [Preview] No. 11900 del
Niestety, rzeczywistość okazała się straszna.
Zacząłem krzątać się przy patelni, jednak rozpraszało mnie dobiegające zza moich pleców mlaskanie. Próbowałem ignorować, jednak ciekawość mnie przemogła i obejrzałem się ukradkiem za siebie. Mój współlokator właśnie wywijał na widelcu całym kotletem mielonym i z gracją dyrygenta wybierał z talerza tłusty sos a następnie z szerokiego zamachu wpakował sobie ten kotlet prosto do mordy! Aż wstrząsłem się na ten widok, czy normalny człowiek zmieści do jamy gębowej cały kotlet? Wręcz ze wściekłością zaczął rozdrabniać go na kawałki ruchami żuchwy. Jego szczęki pracowały niczym maszyna nienawiści, raz za razem zamykając się i otwierając z ogromną siłą a kawałki kotleta i sosu pryskały na wszystkie strony. Próbowałem wrócić do swoich garów, ale po paru minutach znów nie wytrzymałem i już bez skrępowania obserwowałem jak mój kolega zajada. Wręcz zahipnotyzował mnie ten plugawy spektakl pożerania. Wydawało mi się, że ten człowiek stracił kontrolę nad swoim ciałem. Jego ręce konwulsyjnie błądziły po stole po omacku chwytając już bez sztućców kawałki pożywienia. Na moich oczach koktajlowy pomidorek został rozgnieciony w silnej pięści a gość zaczął oblizywać swoje ręce i rozsmarowywać sos i ślinę po twarzy. Już mnie nawet nie widział, błyskały tylko wywrócone białka jego oczu. Głośno dyszał, a jego stopy wybijały pod stołem upiorne stacatto. Nie chciałem już patrzeć co zrobi z szarlotką na deser. Gdy zanurzył ręce w gorącej misie ziemniaków i począł je z furią międlić między palcami w panice porzuciłem niedokończony obiad i spierodliłem do pokoju.

Gdy odgłosy uczty ustały, nieśmiało zajrzałem do kuchni. Jednak widok, który zastałem odebrał mi apetyt. Mój współlokator leżał na tapczanie. Sos powoli skapywał ze stołu na parkiet. A ten człowiek cicho płakał. Leżał tak mając kawałki puree ziemniaczanego we włosach. Jego koszula straciła śnieżnobiały kolor, teraz pokrywały ją wręcz freski sosów, śmietany i tłuszczu. Gdzieś na tapczanie rozgnieciony pod lewym barkiem leżał zbłąkany kotlet schabowy. A on chlipał jak skrzywdzone dziecko.

Co robić? Wypierdalam stąd jak najszybciej, bo boję się że typ ma coś z głową. Trudno, chuj, dołożę te 400zł do kawalerki, najwyżej wezmę nadgodziny, byle tylko nie dzielić kuchni z takim pojebem. Mam teraz przez niego lekką schizę i teraz myślę, że każdy umyty i wyperfumowany człowiek skrywa jakąś kurwicę pod czaszką.



(88.07 KB 800x516 p2931141161930.jpg)
Czwarty 05/20/2017 (Sat) 14:56:19 [Preview] No. 11891 [Reply]


Czwarty 05/20/2017 (Sat) 15:32:05 [Preview] No. 11892 del
napiszcie tak czy nie bo jak nie to idę sb gdzieś



(6.14 KB 250x170 kulka w leb i ded.jpg)
Czwarty 05/20/2017 (Sat) 14:21:09 [Preview] No. 11890 [Reply]
I won't survive



(20.70 KB 212x213 Brett+Anderson+086.jpg)
Rzeczywistość 05/19/2017 (Fri) 17:23:12 [Preview] No. 11873 [Reply]
Zaraz wycodzę na imprezę i znowu mam atak paniki. Zawsze przechodzi po tych dwóch piwach, ale kurwa boję się. Jeszcze nie moge powiedziec, że tak, dałem ciała, ale kurwa jestem trochę spetryfikowany. Mam nadzieję, ze nbędą tam dwa piwa.
3 posts and 1 image omitted.


Starcrazy 05/20/2017 (Sat) 11:13:59 [Preview] No. 11881 del
>>11878
ale Neil ma puciatą buźkę tutaj :3


Gnijąca Panna Mloda 05/20/2017 (Sat) 12:02:09 [Preview] No. 11882 del
(22.11 KB 500x375 600full (2).jpg)
>>11878
Słabo, słabo...
Ale też tak miewam często, a ile pan wypił panie kolego?
Chyba za mało ;---p


Anonymous 05/20/2017 (Sat) 12:09:09 [Preview] No. 11883 del
>>11882
dwa piwa i udusił towarzystwo


Rzeczywistośc 05/20/2017 (Sat) 12:43:54 [Preview] No. 11885 del
>>11882
wypiłem przed przyjściem tam i o ile całkiem dobrze się bawiłem w drodze to już na miejscu mi troche przeszło i nie było tak cool


Czwarty 05/20/2017 (Sat) 13:43:07 [Preview] No. 11889 del
>>11882
to xD zresztą ja to bez kryształu w kieszeni nawet z domu nie wychodzę [czesc]



obojczyki ;3 05/18/2017 (Thu) 22:55:07 [Preview] No. 11858 [Reply]
Ok guwniaki.
Potrzebuję pomocy xD
Deadline jak widać do 18 jutro.
Srsly to cała konwersacja. Ona zaczęła.
Dopiero od niedawno mam Tindera i z nikim przez niego do tej pory tak naprawdę nie gadałe, złapałem parę par ale jakos nie napisałem nic.
Teraz wyskakuje mi locha która sama zagaduje, wyciąga po kolei wszystkie sprawy organizacyjne i tyle.
Jak wykorzystać tą sytuację i nie zjebać. 26 lvl never hold hands here in case u forgot.

PS locha jest z wyglądu jakieś 6/10 max ale nie celuję w nic stałego a od czegoś trzeba zacząć. Jest też jakąś femką albo uczuciopedystką, memixy w opisie pewnie temu dałem jej lajka bo jako starociota czanowa i mistrz memetyki będę miał takowej czym przyszpanować
5 posts and 3 images omitted.


obojczyki ;3 05/19/2017 (Fri) 22:26:04 [Preview] No. 11876 del
>>11858
trafić w kurwe.
Also
W każdym razie cokolwiek by z tego nie wyszło to jednak byłem w stanie nawiązać jakiśtam kontakt z kompletnie obcą lochą, w sytuacji gdy od ponad 5 lat w zasadzie nie robiłem żadnych poważnych kroków w kierunku relacji damsko męskich, a w sumie to nawet nie nawiązałem jakichkolwiek trwałych znajomości.


Starcrazy 05/20/2017 (Sat) 09:55:57 [Preview] No. 11877 del
>>11876
zaproś ją na spotkanie na twoim fanpejdżu o muzyce Policji (ang. The Police)


Gnijąca Panna Mloda 05/20/2017 (Sat) 12:09:10 [Preview] No. 11884 del
(39.07 KB 640x473 1407989705996.jpg)
Po rozmowie widać, że na ciebie jak to sie mówi popularnie - LECI


Czwarty 05/20/2017 (Sat) 13:40:45 [Preview] No. 11887 del
>>11876
opowiadaj kurwa jak było


Czwarty 05/20/2017 (Sat) 13:41:48 [Preview] No. 11888 del
>>11887
dobra nieważne już widzę xD >>11875



(15.30 KB 328x328 15436356324522.jpg)
Boucher uważaj!!! 05/16/2017 (Tue) 14:36:57 [Preview] No. 11831 [Reply]
Boucher masz 3 dni na zapostowanie jakiegoś utworu muzycznego albo oficjalnie zostaniesz wyśmiany na /4/!!!!!!!!!
5 posts and 2 images omitted.


Bouchery 05/19/2017 (Fri) 08:47:05 [Preview] No. 11861 del
(134.78 KB 800x800 1453399382180268440.jpg)
>>11831
uga buga czas na mastering


Anonymous 05/19/2017 (Fri) 08:55:19 [Preview] No. 11862 del
>>11861
>>11861
coś się tu z czasem posta popsuło xD


Bouchery 05/19/2017 (Fri) 10:06:36 [Preview] No. 11864 del
>>11831
https://soundcloud.com/bouchery/sparks

zdążyłem także tostuję obiecany utwór dla realitiego resztę zatostuję w najbliższym czasie xD


Bouchery 05/20/2017 (Sat) 10:54:05 [Preview] No. 11880 del
>>11864
trochę smutłem że ja tu coś wypuszczam a nikt nie dał jebania bo ważniejsze spotkania z heheloszkami/impreski :(


Czwarty 05/20/2017 (Sat) 13:40:24 [Preview] No. 11886 del
>>11880
pewnie ze tak hahaha



(37.35 KB 316x202 bagieciarz.png)
Brodowski 05/19/2017 (Fri) 19:31:18 [Preview] No. 11874 [Reply]
tabletki, prochy
spragnione tego nochy



Anonymous 05/19/2017 (Fri) 15:31:08 [Preview] No. 11866 [Reply]


Czwarty 05/19/2017 (Fri) 16:40:01 [Preview] No. 11870 del
>Jesteśmy spółką tracącą pieniądze. To nie to samo, gdybyśmy byli chciwymi kapitalistami
aaaa to soreczka !!! kurde pan elon nie ma co do gara włożyć a do zachłannych pracowników ciągle karetki przyjeżdżają bo im sie dupy ruszyć nie chce i kawałek do szpitala przejść . !!!! widzicie do czego doprowadził wasz cholerny socjalizm>??


Rzeczywistość 05/19/2017 (Fri) 17:18:46 [Preview] No. 11871 del
(501.36 KB 490x762 slayerzy.png)
>>11870
czy istnieje wersja socjalizmu, w której nie płace bardzo wysokich podatków, a państwo nie próbuje kontrolować mojego życia, odbierac mi dzieci etc. i nie bierze się za inżynierię społeczną?
bo jak na razie to widze, że jest wybór między panem elonem i super warunkami pracy, a jakimiś cwelami, którzy chcieliby stworzyć swoje wymarzone społeczeństwo kosztem ludzkiej wolności i godności
jeśli nie ma nic pomiedzy to chyba trzeba czekać na ten koniec świata



Anonymous 05/18/2017 (Thu) 16:16:04 [Preview] No. 11847 [Reply]
To Marksa należałoby „postawić z powrotem na nogi”, zachowując jego pogląd na naturę kapitału, a odrzucając jego pogląd na naturę ludzką. Tymczasem robi się odwrotnie. Lewacki „humanizm” odrzuca ekonomikę Marksa, a zachowuje jego antropologię, wracając tak do jednej z form socjalizmu przedmarksowskiego opisanej już w Manifeście komunistycznym.



(6.99 MB 640x360 lorefin.webm)
Anonymous 05/18/2017 (Thu) 13:48:35 [Preview] No. 11845 [Reply]
lorefin całe te